W nawiązaniu poprzednich postów małe uzupełnienie i konkretyzacja planów na 2011.
Nauka
Irlandzki – 2 kwietnia egzamin (B2). Do końca lutego okaże się, czy to realne. Oczywiście ważny jest nie sam egzamin, ani tym bardziej jego wynik, ale to jak dobrze zdołam się przygotować, zważywszy na szczupłość czasu, wątłość motywacji i ogólną bezsensowność przedsięwzięcia :)
Coś innego – zobaczymy później, kolejka jest długa: węgierski, ormiański, turecki, arabski, chiński, kurdyjski (i inne: patrz poprzednie wpisy), można wybrać najwyżej jeden;
Praktyka / Doskonalenie / Czytanie
Perski – rozwinąć słownictwo, żeby mówić i pisać nie tylko składnie ale i ładnie; nabyć trochę głębszą wiedzę o literaturze klasycznej; pielęgnować kontakty i uczyć się od rozmówców;
Rosyjski – pisać czasem, czytać często
Francuski, Włoski – czytać czasem
Zbieranie / Pisanie / Publikowanie
Perski – doprowadzić podręcznik do jakotakiej formy; uzupełnić internetowy słowniczek persko-polski o część polsko-perską (mniejszą); napisać zarys rozmówek polskich dla Irańczyków;
Lezgiński, Maryjski, Ewe – rozbudowywać strony internetowe i czegoś się przy okazji nauczyć.
W związku z tym, że powyższe plany są bardzo ambitne, a czasu wolnego będzie raczej mniej niż więcej, najprawdopodobniej aktywność tego bloga – i tak przecież nie zachwycająca – ulegnie ograniczeniu. Może stanie się on poletkiem ćwiczeń językowych, a może zamrze zupełnie. Czas pokaże.
Comments
Witam serdecznie,
Jak to zwykle bywa w takich przypadkach, trafiłam tu zupełnie przypadkowo, a myślę, że mogłabym służyć pomocą z maryjskim. Materiałów nazbierało się dużo, a po lipcowo-sierpniowym kursie w Mari-El będzie jeszcze więcej:) Oto mój adres: asias_87@wp.pl